Nauka języków obcych

Okres sensytywny - najlepszy czas na naukę: języki obce: 1 - 8 lat,

"Mój dwulatek z upodobaniem słucha płyty audio z piosenkami w języku angielskim. Są to materiały do nauki tego języka, należące do jego ośmioletniej siostry. Służą one do nauki w szkole na poziomie pierwszej klasy. Piosenki i krótkie dialogi są bardzo proste. Przedstawiają świat owadów i innych zwierząt, które oczywiście mówią ludzkim głosem, ma się rozumieć - po angielsku. Sympatyczne zwierzaki bawią się, śmieją, śpiewają, przedstawiają krótkie dialogi z życia codziennego dziecka. Pozwalają w ten sposób niejako automatycznie przyswoić proste słownictwo. To pociąga nie tylko pierwszaków ze szkoły podstawowej, ale i młodsze dzieci (w tym dwuletnie maluchy)".

Powyższa wypowiedź matki potwierdza tezę, że aby skuteczniej przyswoić jakąś wiedzę (w szczególności tę opartą na wykorzystaniu pamięci), trzeba ją polubić. Materiał lubiany jest chętniej przyswajany. Poza tym nie trzeba specjalnie namawiać dzieci na to, by po raz kolejny zechciały wysłuchać nagranego materiału. Im więcej powtórzeń, tym lepiej przyswojony materiał. Słuchanie przyjemnej piosenki po raz kolejny porywa do tego, by automatycznie odtwarzać jej tekst. Da się to zaobserwować w momencie, gdy setki razy odtwarzamy ulubiony szlagier. Po jakimś czasie zauważamy, że klawisz "Repet" działa już na dobre w naszej głowie. Na tym bazuje fenomen intensywnej nauki. W myśl powiedzenia "ćwiczenie czyni mistrzem", warto pokusić się o taką gimnastykę umysłu, w celu nabycia umiejętności językowych. Mechanizm uczenia rozłożonego w czasie jest skuteczny tak w przypadku ludzi dorosłych, jak i młodzieży oraz dzieci, nie wyłączając tych najmłodszych.

Chwileczkę... Czy możemy oczekiwać od dwulatka umiejętności ośmiolatka?! Oczywiście, że nie o to chodzi. Chodzi o to, że i jeden, i drugi może coś z tej nauki wyciągnąć. Jako, że w tym dziale zajmujemy się maluszkami do lat trzech, postaramy się prześledzić możliwości przyswajania języków (w szczególności języków obcych w tym wieku).

Ostatnie badania w dziedzinie pedagogiki dowodzą, że istnieją tzw. okresy sensytywne w rozwoju dziecka. Są to niepowtarzalne etapy, podczas których występują specyficzne zjawiska, ułatwiające nabycie niektórych umiejętności, takich jak np. umiejętność chodzenia (w okresie od 10 do 15 miesiąca życia przychodzi dziecku najłatwiej, chociaż nie znaczy to, że nie jest możliwa w późniejszym czasie; wtedy jednak będzie trzeba włożyć w to dodatkowy wysiłek, np. zastosować ćwiczenia rehabilitacyjne). Wyszczególniono również okres sensytywny dotyczący rozwoju mowy (między pierwszym a czwartym rokiem życia) oraz, zazębiający się z nim, okres zwiększonych predyspozycji do nauki języków (między drugim a ósmym rokiem życia). Jak pisze Fernando Corominas: "Dziecko między pierwszym a czwartym rokiem życia jest w stanie nauczyć się języka ojczystego albo kilku języków bez wysiłku, z największą naturalnością, ponieważ znajduje się w okresie sensytywnym związanym z mową. Kiedy wszystkie jego zmysły predysponują je do zdobycia tej funkcji, uczy się mimowolnie, jak w zabawie, opanowując język tak dobrze, jak jego rodzimy użytkownik. Jeśli ta sama osoba nie wykorzysta tej okazji jako dziecko i dopiero w wieku dwudziestu pięciu lat będzie chciała nauczyć się języka obcego, będzie w stanie go opanować, jako że jest istotą ludzką, wymagać to będzie jednak siły woli, pracy i stałości i zajmie jej dużo więcej czasu niż w dzieciństwie. Zazwyczaj też nie będzie nigdy w stanie mówić tym językiem w sposób doskonały."*

Wykorzystanie okresów sensytywnych może mieć szczególne znaczenie ze względu na indywidualne różnice co do możliwości odziedziczonych po przodkach. Jedni mają lepsze predyspozycje do nauki języków zapisane w genach, inni mniejsze. Wykorzystując okresy sensytywne można nadrobić brak predyspozycji uwarunkowanych genetycznie za pomocą praktycznego wpływu nauki. Jako, że nigdy nie mamy pewności na temat, co nasza pociecha odziedziczyła po przodkach (dopóki nie sprawdzimy tego w praktyce), my rodzice możemy stymulować do nauki języka najwcześniej jak się da, wiedząc, że np. dwulatek "połknie haczyk" i na pewno na tym skorzysta. Z czego wynikają owe predyspozycje, które posiada już roczniak i z którymi rozstaje się w wieku około czterech lat?

Wydaje się, że decydujące znaczenie ma tu umiejętność naśladowania. Jest ona jednym z działań instynktownych. Rozwija się u człowieka już w okresie niemowlęcym, najpierw w sposób mechaniczny, a potem staje się nawykiem. Do tego z wiekiem dochodzi wola i wtedy zdolność naśladowania jest okazją do korzystania z wolności. Dziecko naśladuje, kiedy ma na to ochotę. Tak więc po pierwsze: dziecko musi mieć wzór do naśladowania (w przypadku nauki języka obcego - nagranie lub osobę mówiącą w danym języku), po drugie: umie naśladować (jest to działanie instynktowne), a po trzecie: chce powtarzać (wynika to faktu, że przechodzi okres sensytywny, koniecznym warunkiem jest też pozytywne postrzeganie wzoru, tzn. dziecko musi lubić osobę, która mówi do niego np. po angielsku albo, jak w przypadku płyt CD, dobrze odbierać sytuację związaną ze słuchaniem nagrania). W efekcie połączenia trzech wyżej wymienionych czynników maluch uczy się. "W czasie okresów sensytywnych komórki mózgu dostosowują się do określonego działania, przez co dziecko uczy się w sposób naturalny. (...) Kiedy człowiek uczy się czegoś poza okresem sensytywnym, opierając się na swojej woli i wysiłku, komórki mózgowe charakteryzują się pewną "sztywnością", co utrudnia ich przystosowanie. W rezultacie proces uczenia się nie może przebiegać z taką samą doskonałością jak w okresie sensytywnym."*

Jak więc widzimy wiedza o okresach sensytywnych stawia rodziców w uprzywilejowanej sytuacji, dając im możliwość wykorzystania doskonałości natury. Możemy ułatwić życie naszym dzieciom w ten sposób, że damy im możliwość dobrego wykorzystania talentów, którymi zostali obdarowani. Jeżeli nie jest za późno, możemy również pomóc im podciągnąć się w dziedzinach, w których nie radzą sobie tak jak inni, aby osiągnęły równowagę i pewność siebie. Nigdy nie dowiemy się w jakiej dziedzinie dziecko ma zdolności, dopóki nie damy mu szansy sprawdzenia się. Warto zacząć oddziaływać na niego najwcześniej, kiedy jest to możliwe. W tym kontekście również ma znaczenie wiedza o okresach rozwojowych.

* na podstawie F. Corominas "Wychowywać dziś" wyd. Apostolicum. Ząbki 2006. (str. 31-32 i następne)

Autor: Renata

Strona główna