Nocniczkowanie

Jak to się dzieje, że po miesiącu "majteczkowania", dwuletni maluch potrafi wytrzymać przez 9 godzin snu z suchą pieluchą tetrową, a po wstaniu kilkakrotnie moczy majtki, tetrę, rajstopki i to pomiędzy kolejnymi wysadzeniami na nocnik. Matka, która czuje się wyczerpana ciągłym praniem i ratowaniem domu przed "powodzią", zadaje sobie pytanie, czy jest dla syna dostateczną podporą i czy nie lepiej byłoby przyzwolić na siusianie w pieluchy i odłożyć całą tę uciążliwą edukację na lepsze czasy.

Jest kilka argumentów za i przeciw takiej decyzji.

Za jest na pewno:

Pozostaje wtedy mieć nadzieję, że dziecko samo dojrzeje i zacznie współpracować przy kolejnej próbie "kampanii nocniczkowej". Nie można jednak wykluczyć, że powtórzy się walka woli matki i dziecka, które "uparcie trzyma", kiedy jest na nocniczku lub ubikacji i czeka mówiąc: "będzie siusiu". Po czym wstaje, zakłada czym prędzej majtki i... siusia w nie.

Przeciw powrotowi do pieluch przemawiają jednak następujące argumenty:

Aby pozbyć się dylematów, spróbujmy przeanalizować obiektywne stwierdzenia na temat edukacji nocniczkowej, na podstawie wiedzy "książkowej". Spójrzmy na:

Fakty:

Literatura:Blanca Jordan de Urries "Twoje dziecko między 1 a 3 rokiem życia"

Autor: Renata


Pomocna książka: Kamyczek na nocniczku

autor: Joceline Sanschagrin
Seria książeczek o chłopcu, którego rodzice nazywają Kamyczek. Lektura pomaga małym dzieciom w przeżywaniu najważniejszych chwil dzieciństwa. Piękne kolorowe ilustracje obrazują jak Kamyczek nauczył się korzystać z nocniczka.






Strona główna