Rodzina, jako przykład organizacji

Na zajęciach z teorii organizacji i zarządzania (TOiZ) na wyższych uczelniach przedstawia się różne typologie organizacji. Jeżeli weźmiemy pod uwagę rolę, jaką organizacja spełnia w zaspokajaniu potrzeb społecznych, można wyróżnić organizacje: gospodarcze, społeczne, religijne, administracyjne, służące zaspokajaniu niematerialnych potrzeb społeczeństwa (szkoły, szpitale, przychodnie). Są wśród nich takie, które kierują się zasadą ekonomiczności i takie, dla których maksymalizacja zysku nie jest głównym celem strategicznym. Kiedy pada pytanie o przykłady organizacji nie nastawionych na zysk (non-profit), odpowiedzi pada wiele, np. różnego rodzaju fundacje czy organizacje pożytku publicznego, stowarzyszenia powołane do tego, aby wychowywać i edukować dzieci i młodzież (np. harcerstwo, czy stowarzyszenia wspierające edukację i rozwój). Jedną z najbardziej znanych i największych organizacji, której statutowym celem nie jest zysk, jest Kościół Katolicki. Jedną z najmniejszych, ale również najbardziej znanych - rodzina. Można zastanowić się czy rodzina w ogóle jest organizacją. Przeanalizujemy definicję organizacji w rozumieniu teorii organizacji i zarządzania, następnie - praktyczne rozumienie rodziny w zestawieniu z definicją TOiZ.

Teoria organizacji i zarządzania (TOiZ) jest dyscypliną naukową, w której przedmiotem badawczym jest organizacja, zaś punktem widzenia, z którego analizuje się organizację - sprawność. Organizację postrzega się jako system złożony z dwóch podsystemów: społecznego (ludzie i cele) i technicznego (technologia i struktura). Najbardziej znanym i obrazowym teoretycznym ujęciem organizacji jest czteroelementowy model H.J.Leavitta. Jego składnikami są: ludzie, cele, technologia, struktura:

Między wyżej wymienionymi elementami zachodzą wzajemne relacje. Organizacja funkcjonuje zwykle w jakimś otoczeniu. Jak już wspomnieliśmy, teoria analizuje organizacje z punktu widzenia sprawności działania. Jednym z podstawowych walorów sprawności jest skuteczność, mierzona stopniem osiągnięcia celu.

Jak się ma to wszystko do definicji rodziny? Rodzina najczęściej wywodzi się z małżeństwa. W momencie, kiedy małżonkowie stają się rodzicami, mając dziecko tworzą już nie tylko związek małżeński (jak do tej pory), ale i własną małą rodzinę. Kiedy rodzą się kolejne dzieci, rodzina się powiększa. Powstają nowe problemy, często związane z dezorganizacją. Zatem wydaje się, że jednym z rozwiązań jest dobre zorganizowanie, a więc spojrzenie na rodzinę, jako na organizację. Intuicyjnie wiemy, że tę najmniejszą komórkę społeczną tworzą ludzie: rodzice i dzieci, czasem w najbliższym otoczeniu znajdują się również babcia i dziadek. Niewątpliwie posiadają oni jakiś system wartości oraz przygotowanie teoretyczne i praktyczne do życia rodzinnego, czyli wiedzę i stopniowo nabywaną praktykę wychowawczą, umiejętności związane z prowadzeniem domu, przygotowywaniem posiłków, zagospodarowaniem czasu swojego i członków rodziny itp.

Głównym celem rodziny jest utrzymanie się, pielęgnowanie, edukacja i wychowanie dzieci. Analizując rodzinę z punktu widzenia sprawności, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie o skuteczne sposoby osiągnięcia powyższego celu. W tym przypadku: "jak zapewnić byt oraz jak skutecznie pielęgnować, edukować i wychowywać dzieci". Rozwój fizyczny, edukacja i wychowanie są długoterminowymi celami, które odnoszą się do każdego z osobna dziecka w określonym przedziale czasowym. Najczęściej okres prowadzenia ku dojrzałości sięga mniej więcej dwudziestego roku życia, kiedy możemy mówić o wieku dorosłym. W tym okresie wyróżnia się pewne etapy (np. okres niemowlęcy, małe dziecko, wiek przedszkolny, szkolny, okres dorastania), charakteryzujące się własną specyfiką. Można też wyszczególnić tzw. okresy sensytywne (ułatwiające rozwinięcie pewnych umiejętności, w związku ze specyficznymi predyspozycjami organizmu w danym przedziale wiekowym, np. dziecko może bezproblemowo nauczyć się chodzić w wieku 10 - 15 miesięcy). Znany badacz dziedziny wychowania w rodzinie - Fernando Corominas - rozróżnia trzy obszary w rozwoju osobowości dziecka (fizyczny, intelektualny i związany z wolą). W tych obszarach mogą działać rodzice i wychowawcy. Generuje to szereg zależności między członkami rodziny oraz między rodziną i otoczeniem (m.in. dziecko - szkoła, dziecko - rówieśnicy, służba zdrowia, podwórko, organizacje pożytku publicznego typu: harcerstwo, kluby sportowe, szkoły języków obcych, organizacje formujące sumienie i wpływające na moralność).

Nie ulega wątpliwości, że chcąc osiągnąć cele, musimy zastosować pewne środki. Współczesne rodziny korzystają z dobrodziejstw postępu technicznego (choćby wyposażenie domu w urządzenia AGD, których zadaniem jest usprawnienie zaspokajania potrzeb członków rodziny: przygotowywania posiłków, utrzymania czystości). Standardowo możemy też korzystać z bezpiecznego i szybkiego transportu oraz wielu innych usprawnień związanych z infrastrukturą mieszkań, szkół, dróg dojazdowych itp. Powyższe przykłady stanowią intuicyjne rozumienie zastosowania technologii w rodzinie. W istocie są to tylko środki, dzięki którym osiąga się cele i zaspokaja potrzeby rodziny. Najważniejsze jednak jest to, żeby działać w sposób zorganizowany. Ma to tym większe znaczenie, im większa jest rodzina. Im więcej dzieci, tym większe zagrożenie chaosem i dezorganizacją. Aby wychowanie było skuteczne, rodzice (w przypadku starszych dzieci - we współpracy z wychowawcami) muszą wyznaczyć sobie konkretne cele, zbadać środki i warunki potrzebne do osiągnięcia celów, przygotować te środki, a następnie starać się zrealizować ustalone zamierzenia i następnie ocenić stopień osiągnięcia celów. Taki zbiór wytycznych sprawnego działania rozumie się również jako technologię.

Można by się zastanawiać, jakie znaczenie w rodzinie ma pojęcie struktury organizacyjnej? Rola struktury to zminimalizowanie dowolności i nieprzewidywalności zachowań. Nie ma tutaj konieczności redukowania złożoności organizacji przez podział uczestników na grupy, gdyż rodzina jest organizacją bardzo prostą (jest to niewątpliwie jej zaleta z punktu widzenia teorii). Można ją podzielić najwyżej na dwie grupy: rodzice i dzieci, tudzież kierujących i kierowanych. Jeżeli rodzina jest wielodzietna, można grupować dzieci według przedziałów wiekowych. Pytanie: jaki to ma sens? Na pewno warto skoncentrować się na indywidualnym podejściu do każdej osoby i, w związku z tym, wyznaczyć działania poszczególnym osobom aby uniknąć chaosu. Ma to szczególne znaczenie w momencie, gdy chcemy zrealizować jakieś przedsięwzięcie, np. wybrać się z dziećmi na urlop, zostawiając w domu porządek i zabierając ze sobą wszystko, co niezbędne do wyjazdu na dwa tygodnie. Sprawne działanie będzie zależało od wyznaczenia zadań i obowiązków poszczególnym członkom rodziny.

W ułatwieniu realizacji projektu może pomóc tzw. efekt organizacyjny, wynikający ze sprawnego współdziałania (jeżeli ma ono miejsce) wszystkich członków rodziny. Obrazuje go matematyczny paradoks: 2 + 2 = 5. Jest to nadwyżka korzyści płynących ze wspólnego działania, nad korzyściami, które mogli by osiągnąć członkowie organizacji działając w pojedynkę. Wynika on choćby z koncentracji i zharmonizowania sił i środków w czasie i przestrzeni oraz wzajemnego oddziaływania motywacyjnego, jeżeli potrafimy "zarażać się" entuzjazmem i zapałem do wspólnego przedsięwzięcia. Na pewno jest on silniejszy, gdy dzieci są starsze (pod warunkiem, że celowo nie bojkotują wspólnych przedsięwzięć, co może oznaczać, że w przeszłości popełniono wobec nich jakieś błędy wychowawcze). Efekt organizacyjny jest również możliwy we współpracy z małymi dziećmi (np. w wieku przedszkolnym, czy nawet poniżej trzech lat). Trzeba tylko pozwolić im na samodzielność, a wyręczą nas w wielu rzeczach, np. w karmieniu siebie. Gwarantujemy im wtedy zajęcie, a sobie "święty spokój", czyli możliwość realizacji dodatkowych zadań. Przedszkolak potrafi już świadomie spakować swoje zabawki lub przybory do pisania do małego plecaczka. Wracając do przykładu wyjazdu na urlop: "dzieci cieszą się z perspektywy wyjazdu nad morze, a rodzice nie podcinają im skrzydeł tworząc nerwową atmosferę, a raczej starają się podziwiać ich entuzjazm i mobilizować je do wykonania małych zadań. Przydzielenie drobnych zadań dzieciom (zaangażowanie ich), ma tym większe znaczenie, że gwarantuje nie przeszkadzanie rodzicom".

Autor: Renata

Strona główna