Edukacja zróżnicowana - zjawisko deficytowe

Ze względu na faktyczne różnice pomiędzy dziewczętami a chłopcami, coraz częściej postuluje się edukację zróżnicowaną ze względu na płeć (tzn. osobne szkoły lub klasy dla dziewcząt i chłopców, albo podział na płeć przynajmniej na niektórych zajęciach), jako sposób rozwiązania licznych problemów rozwojowych i wychowawczych. W dobrze przygotowanych szkołach zróżnicowanych, gdzie wychowawcy są starannie dobierani (również pod względem płci), edukowani i formowani, samoocena dzieci bardziej rośnie. Nie ma choćby wycofywania się z dziedzin, w których dominuje płeć przeciwna. Tam, gdzie szanse są wyrównane ze względu na podobieństwo płci, a każde dziecko - prowadzone indywidualnie - osiąga się lepsze efekty naukowe. Ważnym elementem wychowawczym jest jeden front z rodzicami, dlatego tak ważna jest współpraca wychowawcy z nimi. Kontakt ten umożliwia nauczycielowi poznanie środowiska rodzinnego ucznia i dostrzeżenie przyczyn różnic między poszczególnymi uczniami. Inaczej będzie się zachowywać np. dziewczynka z rodziny wielodzietnej, która ma braci i siostrę (gdzie naturalna jest koegzystencja płci). Inaczej pracuje się z jedynaczką lub dziewczynką, która ma tylko siostry. Duże znaczenie w zachowaniu dzieci mają wzorce i wartości, którymi kierują się w domu, dlatego tak ważne jest wzajemne poznanie się rodziców i opiekuna szkolnego. Przy zachowaniu odpowiednich warunków i jasno określonych celów wychowawczych, można osiągnąć dużo lepsze efekty w szkole zróżnicowanej niż w koedukacyjnej i uniknąć wielu trudnych problemów.

Obecnie możliwość wyboru między szkołami zróżnicowanymi a koedukacyjnymi jest bardzo ograniczona. Zarówno szkoły publiczne jak i prywatne są w większości koedukacyjne. Pozostaje mieć nadzieję, że to się zmieni. Niewątpliwie edukacja zróżnicowana stanowi wyzwanie godne uwagi dla rodziców i pedagogów. W Polsce istnieją pojedyncze szkoły dla chłopców i dziewcząt (współpracujące ze stowarzyszeniem STERNIK). Na Świecie następuje powolny powrót do szkół żeńskich i męskich. "Nawet niektóre linie myśli feministycznej, które od lat sześćdziesiątych postulowały koedukację jako środek zapewniający osiągnięcie równości płci, dziś postulują tworzenie (głównie w Niemczech i Stanach Zjednoczonych) oddzielnych szkół zarówno dla chłopców jak i dla dziewcząt, by stały się gwarantem równości szans i emancypacji kobiet"*. "Wśród państw, które zaczynają poddawać w wątpliwość "fałszywy dogmat koedukacji" znajdują się: Francja, Wielka Brytania, Australia, Stany Zjednoczone, Szwecja, Niemcy i Austria"*.

Na podstawie:

Publikacja pt. "O zróżnicowaniu edukacji ze względu na płeć" Warszawa, listopad 2004. dostępne na www.sternik.edu.pl

Aby więcej dowiedzieć się o specyfice rozwoju chłopca, polecamy książkę z serii "Budować rodzinę", pt. "Twój syn w wieku 6-7 lat" Blanki Jordan de Urries
oraz artykuły o edukacji zróżnicowanej, m. in. "Upadek Tomka Sawyera" Karoliny Święcickiej, zamieszczony w dodatku Kobieta do wydania Newsweeka z 30.04.2009.

Autor: Renata

Strona główna