Urodziny dzieci

"Był na tym podwieczorku torcik z kremem i trzema świeczkami, z wypisanym na wierzchu różowym lukrem imieniem i..."*

Dzieci uwielbiają się bawić, a szczególnie uczestniczyć w przyjęciach urodzinowych. Urodziny to: "Szaleństwo. Śpiew i taniec..."*

Rodzice zastanawiają się co wybrać, żeby uszczęśliwić swoją pociechę i nie narazić się na zrujnowanie domu albo kieszeni. Nikt z nas nie wspominałby najlepiej takiej sytuacji, jaką opisuje jedna z piosenek Pana Tenorka (Jacka Wójcickiego) pt. "Urodzinki u Marcelinki". Jej fragment brzmi mniej więcej tak: "Tatuś podłogę czyści pod stołem, bo coś niestety rozlało się. Biedna mamusia weszła do szafy. Już ma wszystkiego serdecznie dość. Te urodzinki u Marcelinki dały mamusi porządnie w kość"

Rozsądni rodzice stoją przed dylematem: co wybrać?

Wygodną (dla rodziców) usługę megaimprezy w hali zabaw z cateringiem (lub bez), czy stworzenie własnej imprezy dla dziecka kosztem porządku i dodatkowych nakładów pracy (związanych z organizacją, zaopatrzeniem, przygotowaniem tortu itp.)?

Argumentami za megaimprezą zewnętrzną są niewątpliwie te związane z wygodą i atrakcyjnością (choć to ostatnie jest pojęciem raczej subiektywnym), należą do nich:

Warto zastanowić się nad tym, czy porządek (bałagan) jest nieuniknionym kosztem imprezy w domu. Na pewno zupełnie inaczej wygląda zabawa improwizowana, niż dobrze zorganizowana i wcześniej zaplanowana (z aktywnym udziałem dziecka - głównego bohatera - w owych planach). Może by jednak spróbować zorganizować przyjęcie we własnym domu?

Oto niewątpliwe zalety kameralnej zabawy w domu (sprawa wydaje się o wiele prostsza, gdy jest to dom z ogrodem, a dziecko ma urodziny latem):

W przypadku urodzin organizowanych w domu mogą się pojawić obawy (zwłaszcza ze strony starszego dziecka, np. 10 - letniego), typu: "a co będzie, jeśli się nie będzie podobało koleżankom?". Oto klika sposobów, jak zażegnać wątpliwości dziecka:

Można się zastanawiać nad tym co jest bardziej wychowawcze (a więc korzystniejsze na dłuższą metę dla dziecka)? Czy gotowa "profesjonalna" impreza dla całej klasy (lekcja hojności - czytaj: rozmachu rodziców)? Czy zaangażowanie we wspólny projekt rodzinny - własny projekt! - będący okazją do nauki odpowiedzialności za wspólne przedsięwzięcie, współpracy z rodzicami i koleżankami w realizacji tegoż projektu, dobrej twórczej zabawy, wykorzystania gustów, upodobań oraz inicjatywy dziecka. Zaangażowanie go oznacza okazanie zaufania, co z kolei buduje zdrowe poczucie własnej wartości dziecka i poprawia jego relacje z zaangażowanymi rodzicami.

*"Kubuś Puchatek. Chatka Puchatka" A. A. Milne Wyd. Nasza Księgarnia. Warszawa 2004

Autor: Renata

Strona główna