Nauka jazdy na nartach

wyciąg narciarski dla dzieci
orczyk - wyciąg dla narciaży umiejących zjeżdżać na nartach
orczyk
Dziecko na nartach - Zjazd z góry - dziecko uczy się kontrolować prędkość
Dziecko na nartach - zjazd pługiem
Dziecko na nartach - zjazd z góry
Duna na nartach


Długość nartLife ski (Soft carve; easy carve)
- narty dla początkujących.

Narty tradycyjne
dzieci długość nart w cm:
wzrost w cm

90-100
101-105
106-110
111-115
116-120
121-125
126-130
131-135
136-140
141-145
146-150
151-155
156-160
161-165
166-170

wiek

3-4
5
6-8
9
10-11
12
13
14

umiejętności

L
L/A
A
A/S
S
wyczyn

składniki


+

+

źródło: www.mailbox.olsztyn.pl/users/mail0070/teksty/ddnz.htm

Okres sensytywny - najlepszy czas na naukę jazdy:

narty: 4 - 6 lat,

Dziecko początkujące: wiek 4-6 lat

Narty - jak najkrótsze, czyli 60-80 cm, wytaliowane. Najlepiej, aby sięgały maluchowi w okolice brody - nosa.

Wiązania - dziecięce, bezpiecznikowe, lekkie, ze ski-stopami o skali wypięcia od 0,5 do 2,5.

Buty - dziecięce, ale "prawdziwe narciarskie", niewysokie cholewki i przede wszystkim miękkie skorupy, wystarczy jedna klamra - mogą być ok.1-1,5 cm większe niż stopa dziecka.

Kije - na etapie początkującego, maluchowi kije nie są potrzebne.

Gogle - zazwyczaj maluchy nie chcą nosić gogli.

Starsze początkujące: wiek 6 - 12 lat

Narty - wytaliowane dziecięce lub młodzieżowe o długości: wzrost minus 5-10 cm.

Wiązania - dziecięca skala 1-4,5. Dla cięższych 2-6, bardzo polecam wiązania Salomona - są mądrze skonstruowane i bezpieczne.

Buty - dla mniejszych lekkich dzieci - miękkie dziecięce na 1 lub 2 klamry, dla starszych (10 - 12 lat) mogą to być już buty z grupy "junior". Buty (w tym ilość klamer) należy dobrać w zależności do poziomu umiejętności dziecka. Dla początkującego wystarczy jedna klamra. Dla zaawansowanych – należy wybrać modele butów twardsze z większą liczbą klamer (trzy lub cztery) i regulacji. But dla początkującego nie może być zbyt twardy, ani zbyt nachylony.

Zakupy

Zakup kasku, rękawiczek i gogli
Dziecku trzeba kupić kask narciarski - nie należy mylić go z rowerowym, motocyklowym oraz rolkowym. Należy zakładać go bezpośredno na głowę, a nie na czapkę. W Polsce dzieci do lat 15 mają obowiązek zjeżdżania w kasku. Główną zaletą tego nakrycia głowy jest bezpieczeństwo dziecka, stała temperatura wewnątrz niezależnie od wiatru, mrozu lub opadów śniegu. Do kasku dobrze jest dokupić gogle, które jednak nie zawsze będą potrzebne. Jeżeli gogle i kask zostały wykonane przez tego samego producenta, mogą być bardzo dopasowane do siebie.
Aby dzieci uczyć dobrych nawyków własnym przykładem, warto kupić kask również dla siebie.
Dodatkowo bardzo ważne są odpowiednie rękawiczki. Powinny być ciepłe i nieprzemakalne, ponieważ na początku nauki maluch często będzie się przewracać. Dodatkowo powinny być takie, żeby dziecko mogło swobodnie trzymać kijki, a także złapać orczyk na wyciągu. Jeżeli jednak dziecko już nie będzie się przewracać i nie będzie wielkiego mrozu, to dziecko może nie chcieć nosić rękawiczek - nie będzie mu zimno w ręce.

Zakup butów
Warto kupić NOWE buty narciarskie. Nie należy kupować ich o rozmiarze większym niż jeden numer. Często może okazać się, że jest to zakup na jeden sezon, ale za duże buty są nie do przyjęcia. Mogą mieć za dużo luzu i powodować dyskomfort, a co za tym idzie gorszy efekt w nauczaniu. W każdej chwili, gdy wykonuje się ruch inicjujący skręt, wpływa się bezpośrednio na skrętność nart. Jeśli noga w bucie ma za dużo luzu, narty nie będą prawidłowo reagowały na zainicjowanie ruchowe skrętu. Najlepiej zatem wybrać buty najlepiej pasujące rozmiarem do nogi. But powinien ściśle opinać nogę i usztywniać staw skokowy.

Wielkość butów dobiera się na podstawie długości stopy w mm. Należy wybrać odpowiadającą wielkość tzw. wkładki w butach - czyli plastikowego kształtu śladu stopy, który można wyjąć i przymierzyć do stopy. W sklepach sportowych zazwyczaj posiadają tabelę rozmiarów butów w zależności od rozmiaru stopy. Buty narciarskie nie rozciągną się tak, jak skórzane, ani nie rozchodzą. Niektóre oczywiście, w pewnym zakresie, dopasowują się do stopy.

W większości przypadków powinien być to but o numerze odpowiadającym numeracji normalnych butów do chodzenia, lecz dopiero po przymierzeniu kilku modeli butów narciarskich, oraz 15 - 20 minutach spędzonych z butami na nogach, można z czystym sumieniem dokonać prawidłowego zakupu.

Kilka rad dotyczących nowych butów:

  1. przed wyjazdem niech dziecko pochodzi w nowych butach po domu,
  2. na początku "białego szaleństwa" można pójść z dzieckiem na jakąś osiedlową górkę, żeby oswoić je z nartami. Górka nie może być zbyt stroma. Należy jednak pamiętać, że górka osiedlowa zazwyczaj jest gorsza do nauki noż stok narciarski: jest za krótka, za bardzo nachylona, zbyt mała, żeby jechać slalomem lub w poprzeg stoku, przyspieszać, zwalniać, hamować i wytracać prędkość itp.
  3. pierwszego dnia w nowych butach nie należy zbytnio przesadzać, ponieważ podobnie jak "zwykłe buty" narciarskie mogą obetrzeć,
  4. dziecku należy obciąć paznokcie przy palcach u nóg,
  5. ubierając buty należy zwrócić uwagę, by skarpety nie były pozwijane,
  6. nie należy zostawiać na noc butów i skarpet narciarskich w nie ogrzewanym pomieszczeniu, ponieważ mogą zatęchnąć!
  7. do pierwszych zjazdów nie powinno się dopinać butów na "maksa",
  8. jeżeli dziecko będzie skarżyć się na ból dobrze jest poluzować buty.
Na zakupy nowych rzeczy najlepiej wybrać się do sklepu Rossignola lub Intersportu w... kwietniu. Wtedy możliwe jest kupienie dobrych rzeczy za rozsądne pieniądze. Oczywiście, jak zawsze po sezonie należy liczyć się z tym, że można pomylić się w zakupach, ale to ryzyko wliczone jest w cenę.

Nauka jazdy

Instruktor
Jeżeli dziecko ma problemy na początku z nauką jazdy na nartach, dobrze jest wykupić mu godzinę nauki jazdy u wykwalifikowanego instruktora. Doświadczenia nasze i znajomych pokazują, że dzieciom bardzo to pomaga. Skuteczne w nauce jest również posłanie dziecka do szkółki narciarskiej. Dziecko w stosunku do instruktora ma większy respekt niż do rodzica, bardziej się mobilizuje, stara, uważniej słucha i przez to lekcje są o wiele bardziej efektywne. Instruktor wie, w jaki sposób przekazać wiedzę o jeździe na nartach oraz zna podstawowe błędy popełniane przez początkujące dzieci. Większość rodziców jest samoukami narciarskimi i nie zauważa, kiedy dziecko popełnia jakiś błąd. Rodzic nawet jeżeli zauważy taki błąd, nie potrafi dokładnie wytłumaczyć maluchowi, jak należy go unikać.

Na kwestię wykupienia godziny nauki jazdy u wykwalifikowanego instruktora można spojrzeć inaczej. Ktoś dziecko musi nauczyć jeździć. Jeżeli nie jest to instruktor, będzie musiał podjąć się tego rodzic lub opiekun. Podczas takiej nauki musi stale kontrolować dziecko, niekoniecznie zatem skorzysta danego dnia z "zimowego szaleństwa". Wyjazd na narty są to konkretne koszty: przejazd, wyżywienie, ewentualne noclegi. Jeżeli uwzględni się, że ponosi się takie wydatki, to zapłata za instruktora nie wydaje się wysoką kwotą.
Z drugiej strony patrząc rodzice niekoniecznie muszą "uciekać" od dzieci, żeby pojeździć na nartach. Czas spędzony razem na nauce również jest bardzo cenny. Należy zatem wziąć to pod uwagę i samemu rozważyć, jaką opcję wybrać.

Początki
Dziecku należy powiedzieć, że nie należy krzyżować nart. Krzyżowanie w zasadzie bardzo często kończy się przewróceniem się.
Dwie podstawowe umiejętności na nartach, które musi opanować dziecko, to: hamowanie oraz upadanie.

Hamowanie
Na początku dziecko należy nauczyć zjeżdżać i hamować pługiem: nogi powinny być rozszerzone, przody nart zbliżone do siebie, końce nart powinny być daleko od siebie. Dodatkowo narty powinny być przekrzywione "do wewnątrz" tak, aby hamowały wewnętrznymi krawędziami.
Dziecko młodsze niż 4 lata raczej nie nauczy się jeździć pługiem. To, że trzymając prosto narty będzie zjeżdżało z górki, nie oznacza, że opanowało jazdę na nartach.
UWAGA!! Dziecko nie będzie potrafiło wyhamować! Może stwarzać to bardzo niebezpieczne sytuacje!!!

Upadanie
Dziecko należy nauczyć, w jaki sposób upadać na nartach: na bok, kiedy głowa jest skierowana w kierunku wierzchołku stoku, oraz "na pupę". Umiejętność wywracanie się bardzo ważna w opanowaniu sztuki jazdy na nartach.
Na nartach łatwiej wykonuje się większość manewrów, kiedy nie jedzie się zbyt szybko. Ponadto, jeżeli dziecko za bardzo rozpędzi się, to straci panowanie nad nartami oraz będzie stwarzać niezbezpieczeństwo na stoku. W takim przypadku dziecko powinno, zacząć hamować pługiem, skręcać i wytracać prędkość jadąc w poprzek stoku (pod warunkiem, że jest tam mało narciarzy), lub kucnąć i usiąść na pupę. Dziecko musi dbać nie tylko o swoje bezpieczeństwo na stoku, ale również innych narciarzy.

Stok
Dla młodszego dziecka na początek dobrze jest polecić mniejszy stok, żeby wydawał się prostszy i nie przytłoczył swym ogromem oraz ilością narciarzy. Na początku polecany jest stok z wyciągiem dla początkujących.

UWAGA: Rodzic lub opiekun musi uważać, by zabawy nie przeszkadzały innym użytkownikom stoku i nie doprowadziły do kolizji.

Orczyk
Dziecku należy wyjaśnić, jak należy jeździć na orczyku oraz wytłumaczyć, że jeżeli przewróci się, to powinno usunąć się spod wyciągu, aby nie przeszkadać kolejnym narciarzom wieżdżającym na wyciągu.

Wybór tras
Należy pamiętać o wyborze odpowiednich tras dla umiejętności dziecka. Będzie ono bardzo szybko zainteresowane trasami czerwonymi i czarnymi... i pewnie dałoby rade po nich zjechać. Jednak nie należy na to pozwalać: zjazd zbyt trudna trasą, choć udany, niczego nie nauczy, a wręcz przeciwnie - dziecko nabierze nawyk "jazdy defensywnej". Dlatego warto wybierać trasy, na których dziecko nawet pługiem będzie w stanie kontrolować prędkość i kierunek jazdy. Jadąc przed dzieckiem staraj się skręcać długimi skrętami gigantowymi, krótki śmig może być odebrany przez dziecko jako jazda na krechę (pamiętaj, że dziecko w tym wieku uczy się przez naśladowanie).

Motywowanie
Przed wyjazdem na narty dobrze jest pokazać dziecku zdjęcia innych dzieci na nartach oraz rodziców na stoku. Dodatkowo warto zachęcić je do przymierzenia w domu nart i butów. Na stoku nie należy zmuszać dziecka, lecz zachęcać i zarażać entuzjazmem. Dopinguj, zachęcaj, uśmiechaj się i motywuj, nie krytykuj, nie poprawiaj co chwilę, nie denerwuj się i nie krzycz - to przecież jest Wasz wspólnie spędzony czas. Należy uszanować to, że dziecko się boi, chociaż w przypadku niektórych dzieci można pomóc dziecku przełamać ten, początkowy, lęk.

Rodzic nie może nastawiać sie i oczekiwać od dziecka, że ono pierwszego dnia na stoku nauczy się jeździć na wyciągu oraz zjeżdżać z górki bez przewracania się. Jeżeli uda się to osiągnąć - będzie to skuces. Jeżeli jednak dziecku to nie wychodzi, to należy uszanować to, że dziecko ma własne tempo takich umiejętności. Zbyt wielkie wymagania i oczekiwania w stosunku do dziecka powodują, że dzieci odbierają bardzo osobiście własne porażki. Dodatkowo dziecko może zrazić się narciarstwem. Warto również pamiętać, żeby nie opuszczać stoku ze świadomością porażki. Dziecku należy powiedzieć, co mu się udało, oraz należy to pochwalić z entuzjazmem.

Dziecko uczy się od rodzica i innych dorosłych - pozytywnych zachowań, ale również tych negatywnych. Kategorycznie należy unikać bardzo szybkiego zjeżdżania "na krechę". Jest to niebezpieczne dla dzieci i właściwie niewiele je uczy. Jeżeli tylko jest taka możliwość, należy zachęcać do doskonalenia techniki np. hamowania i ruszania, slalomu itp.

Nasze doświadczenia pokazują, że dobrze jest dziecku obiecać jakąś nagrodę, którą otrzyma, jeżeli nauczy się jeździć na nartach.

Uwagi dodatkowe
Przed wyjazdem na stok dobrze jest posmarować twarz tłustym kremem.

Jeżeli dziecku spodoba się jazda na nartach, to warto zainwestować dla niego w odpowiedni kombinezon narciarski (niestety, nie jest to mały wydatek).

Dla jedynaka nie warto kupować nowych nart, z których korzystałoby w przyszłości młodsze rodzeństwo. W zupełności wystarczające są używane wyprodukowane przez firmy: Head, Rossignol, Atomic, Fisher i in. Jest to wydatek rzędu 100 - 200 zł.

Kupno plastikowych nart (z supermarketu), które zaczepia się do zwykłych butów, uważam za kompletną pomyłkę. Nawet jeżeli nawet dziecko nie nabawi się żadnego urazu, to może nabrać niewłaściwych nawyków, które później trudno jest skorygować.

Narciarstwo jest bardzo sympatycznym sportem. Umożliwia kontakt z naturą i podziwianie wspaniałego, górskiego, zimowego krajobrazu. Łączy w sobie ruch na świeżym powietrzu, a także jest świetnym sposobem na rodzinne spędzanie czasu. Jest to sport, z którego się nie wyrasta. Wyjazd na narty jest dobrym sposobem dowartościowania nastolatka, a także okazją do rozmów, ważnych zwłaszcza w tym trudnym, dla dziecka, okresie.

Autor: Krzysztof

Strona główna